Uważąjcie na krokodyle (często chowające się) w wodzie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Wielu turystów ginie w Australii, ponieważ nie rozumieją jak wielkie (i często ukryte) czyhają na nich niebezpieczeństwa. Uratowałem raz życie amerykańskiemu turyście tylko poprzez powstrzymanie go od podejścia do brzegu rzeki..

… wędrował on wzdłuż rzeki przez kilka mil i właśnie zamierzał zejść na brzeg, żeby ochłodzić stopy.

Woda była przejrzysta i brzeg w tym miejscu miał delikatny spadek, widać było wszystko w odległości 15 metrów.

Wystawiłem rękę i powiedziałem mu, żeby tego nie robił. Zdumiało go to i trochę zdenerwowało. Powiedziałem mu, żeby jeszcze raz spojrzał na wodę, ale tym razem trochę bardziej na lewo, w okolicy drzewa. Po dłuższej chwili wpatrywania się i mrużenia oczu w końcu zobaczył i prawie zemdlał. W cieniu w wodzie czekał sobie na niego wielki krokodyl…Był całkowicie zakamuflowany przez cień drzewa i odbłyski na powierzchni wody!

Krokodyl śledził go pod wodą przez całą jego wędrówkę wzdłuż rzeki (krokodyle potrafią wyczuć wibracje na lądzie bez wynurzania się z wody, w ten sposób rozpoznają i lokalizują swoje ofiary), następnie PRZEWIDZIAŁ jego postój, wyprzedził go i czekał, żeby w odpowiednim czasie zaatakować. Dlatego turysta go wcześniej nie zobaczył. Na szczęście ja zauważyłem delikatny cień i ruch na wodzie podczas gdy obserwowałem papugi kakadu bawiące się na drzewie.

Zdjęcie by S. Hermann & F. Richter from Pixabay